bicie-dzieci-przemoc-domowa

To w dorosłych tkwi problem, nie w dzieciach, to oni doprowadzają do takich sytuacji, gdy dziecko jest nieszczęśliwe. Klaps i ulga, tylko dla kogo? A potem przemoc domowa i przekazywanie zachowań wyniesionych z domu dalej. Bo przemoc, rodzi przemoc i boli niezależnie od płci. Dzieci nie rodzą się złe, to dorośli je takimi tworzą. Pamiętaj o tym rodzicu.

 

Mężczyzna koło 40-stki, taki „macho men”. Ma poczucie humory, brązowe włosy i lekki zarost. Jest podziwiany i lubiany przez inne kobiety, ale nie przez własną żonę. Dlaczego? bo w domu ten podziwiany przez kobiety mężczyzna z Mr Jacka milutkiego faceta, przekształca się w Dr Hyda, psychopatycznego, ogarniętego żądzą władzy człowieka.

Ten mężczyzna oto ma dwoje dzieci. Córkę Anie i synka Antosia. Oboje zawsze dostają „klapsa” pasem, tak profilaktycznie. Mówi im, ” To dla waszego dobra, dla wzmocnienia charakteru, bo przecież świat jest taki zły! Ja też dostawałem pasem, codziennie i wyrosłem na porządnego mężczyznę.”  Doprawdy?

Synek Antek dostaje pasem, za to że płacze, za to że się śmieje zbyt głośno, za to że dostał w szkole 4 a nie 5. Córeczka Ania dostaje pasem za to, że broni brata i za to, że pyskuje, ojcu- głowie tak „udanej” rodziny! Mężczyzna znacznie częściej bije syna niż córkę. Córka to jego oczko w głowie i bije ją tylko wtedy, gdy jego zdaniem na prawdę coś zbroi. W końcu nieprzykładanie się do nauki i 3 zamiast 4 w szkole to powód do bicia.

Antek dostaje pasem częściej, czasem nawet pięścią, jak owy mężczyzna nie ma przy sobie swojego „wychowawczego” pasa. Syn jest uczony, że takie rzeczy hartują i że wkrótce z małego „siusiumajtka” będzie mężczyzną, prawdziwym mężczyzną! Jak on. Autorytetem.

Czemu ów mężczyzna bije dzieci? Czemu uważa, że jest to doskonała metoda wychowawcza ? Bo powiela schemat. Ojciec bił go, tak samo jak on teraz bije swoje dzieci. Najbardziej „upodobał” sobie do bicia małego Antka bo uważa, że w ten sposób zrobi z niego mężczyznę. Owy mężczyzna czasem ma przebłyski człowieczeństwa. Zdarzają się one wtedy, gdy przypomina sobie jak fatalnie się czuł, gdy był bity przez ojca.

Nie może jednak nad tym zapanować, to siedzi w nim tak głęboko, że ma wrażenie, że to wrosło już w jego DNA. Wie że bijąc dzieci, przekazuje im to samo. Wie, że syn najpewniej powieli jego zachowania, względem swojej rodziny. I będzie tak samo uczył swojego syna ” hartowania charakteru”. Z drugiej strony, ojciec robił mu to tak często, że przestał już płakać, uważał, że takie ma być właśnie rodzicielstwo, że bez kary cielesnej dzieci wejdą mu na głowę.Więc nie przestał bić.

Ojciec powtarzał temu mężczyźnie to samo, co on teraz powtarza synowi. „Nie płacz, nie wolno ci płakać.” Nie będziesz nigdy mężczyzna, jak będziesz się tak zachowywał, jak cholerna beksa. Przestań!”, a po wszystkim ” Chyba tak strasznie nie bolało, co? Tatuś cię kocha, tatuś to robi dla twojego dobra”. 

A po latach.

Ania radosna dziewczynka, z dobrymi stopniami, trochę nieśmiała. Mama w porę zareagowała, ojciec przestał bić. Antek, chłopak z problemami w szkole, zamknięty w sobie i agresywny. Ojciec uważał, że to normalne, męskie, że czasem trzeba dać pasem przez dupę. Mama nie miała nic do gadania.

Dzieci bite, cierpią tak samo, bicie zostawia głębokie blizny na ciele i duszy. Boli tak samo chłopca i dziewczynkę. Tylko, że dziewczynki najcześciej nie boją się prosić o pomoc. Wiedzą, że płacz nie jest niczym złym, że wyraża emocje, że to prośba o pomoc. Chłopców uczy się że płacz, to oznaka słabości i nie powinni okazywać takich uczuć.  Więc czy tylko dziewczynki mogą i powinny prosić o pomoc? Czy tylko dziewczynki padają ofiarą pobić i gwałtów? Nie! chłopcy też stają się ofiarami pobić i przestępstw na tle seksualnym. Wyobraź sobie, że znacznie cześciej niż dziewczynki, bo na „klapsa” względem chłopca jest przyzwolenie społeczeństwa.

I taka jest różnica…pobita kobieta to ofiara, pobity mężczyzna to „cienias”. Dopóki nie zdamy sobie sprawę, że ból nie zna płci i że każdy powinien prosić o pomoc, sytuacja bitych dzieci się nie zmieni…

Wpis jest częścią kampanii „Ania i Antek czują tak samo” o której więcej dowiecie się u „Mama notuje

kampania-przeciw-przemocy-wobec-dzieci

 

  • Właśnie! Jak mnie to wkurza: jesteś chłopcem przestań płakać! Jesteś chłopcem nie wypada się bawić lalkami! Jesteś chłopcem musisz lubić samochody!

  • aż mi się zrobiło niedobrze… boli mnie to wszystko. Słyszę notorycznie: kiedyś ludzie bili dzieci i się je wychowało! teraz przez bezstresowe wychowanie sami geje, pedofile, bandyci.

    • Ludzie rozróżniają tylko 2 typy wychowania albo kary i pas albo bezstresowe wychowanie, a jest przyciesz jeszcze pozytywna dyscyplina.

  • Bić się nie powinno w ogóle, czy to chłopiec czy dziewczynka, duży czy mały. Nikogo! Nie mogę uwierzyć, że nadal trzeba o tym ludziom tak głośno przypominać :(

  • Kochana opisałaś to doskonale, choć przyznam, że serce rozkruszyło mi się na kawałki czytając ten tekst… Niestety jest wiele takich rodzin, wiele sytuacji, wielu wypaczonych rodziców. Niesamowicie przykre sprawa…:( Nie wyobrażam sobie podnieść ręki na Oliwiera!

  • Nie rozumiem, jak można bić dziecko. Dla mnie klaps jest dopuszczalny, ale lanie to już maltretowanie i pogwałcenie praw człowieka. Ludzie, którzy się do tego uciekają, powinni być normalnie karani.

  • Ów mężczyzna, ÓW!

    Serio, chciałam skupić się na tekście, bo ta akcja mnie zainteresowała. Ale jednak mi się nie udało.