You are currently viewing Zmieniając kolor ubrań , zmieniasz płeć! Wiedziałaś?

Zmieniając kolor ubrań , zmieniasz płeć! Wiedziałaś?

Moje dziecko ze łzami w oczach przyszło z przedszkola. To właśnie sprowokowało mnie do napisania tego wpisu.

Mamo czy ja jestem chłopakiem ?

Nie kochanie, przecież jesteś dziewczynką, moją kochaną, a dlaczego tak myślisz?

bo, bo (a w oczach znowu łzy). Bo ja powiedziałam koleżance, że mam takie ładne niebieskie buciki, a Ona powiedziała mi , że jestem chłopakiem, bo niebieski kolor jest dla chłopców…

Nie wiem czy dziecko wpadło na to samo z dedukcji i obserwacji?, że w kolor niebieski ubierani są głównie chłopcy czy rodzice podsunęli jej tę myśl. Może moda na słowo „gender”, tak w rodzicach sieję obawę, że „nie daj Boże!” dziecko po przez zmianę koloru ubrań może stać się gejem czy lesbijką?!

Może dziewczynka usłyszała od rodziców „No co ty kochanie przecież to dla chłopaka!”. Mega mnie wkurza takie podejście do człowieka nawet do takiego małego. Na działach dziecięcych jest niewidoczna, ale wyczuwalna przez rodziców wielka, gruba krecha, która wyraźnie pokazuje, które ubranka są dla jakiej płci. Nie waż się matko chłopca łypać okiem w inny dział!. A Ty matko dziewczynki , nie zapuszczaj żurawia w błękitne barwy chłopięcych śpioszków!

Dla chłopców, to te niebieskie, ewentualnie szare lub zielone. A  dla dziewczynek to te kipiące różem, fioletem, ewentualnie kolor kości słoniowej. I nie waż się ubrać dziewczynki na niebiesko!. A niemowlaka to już na pewno tak ubrać nie wypada (jak by dla niego to było takie ważne czy ma nowe niebieskie body, czy różowe po starszej siostrze). Liczy się to, że jesteś przy nim. A jak kupisz dziewczynce kocyk w kolorze niebieskim to albo dlatego że, zawsze chciałaś mieć chłopca , albo po prostu to nietrafiony prezent od cioteczki, bo przecież rodzic świadomie wybierający inny kolor niż ten standardowy dla danej płci to dziwak.

A zabawki, ło Matko! ,jak chłopiec złapie za lalkę to już należy się modlić bo na pewno stanie się homoseksualistą albo co gorsza mamisynkiem!. Już teraz, niezwłocznie należy zapisać go do przedszkola katolickiego, może po kilku „zdrowaśkach” mu przejdzie. Dziewczyna z zabawkowym samochodem lub ciuchcią w rączce, no cóż  „strach się bać!” Nie będzie zapewne w przyszłości 100% kobietą, nie znajdzie męża i w ogóle jeszcze „nie daj Boże!” Nie będzie go potrzebowała!

Dalsza część dialogu po między mną a córcią wyglądała tak:

Kochanie, kolor nie świadczy o tym czy jesteś chłopcem, czy dziewczynką. I chłopiec i dziewczynka mogą ubierać się w takie kolory w jakie najbardziej lubią. Zobacz mam dzisiaj niebieską bluzkę, czy to znaczy że nie jestem już twoją mamą tylko Panem?

Nie mamusiu jesteś dalej dziewczynką!

W tym momencie wszedł Tata Zosi dumnie krocząc w różowej koszulce polo.

-I co kochanie a ja jestem teraz dziewczynką?

-Nie tatusiu, jesteś chłopcem! 

W oczach Zosi zapaliła się mała iskierka radości i powiedziała:

Już wiem! i dziewczynki i chłopcy mogą nosić kolory takie jakie lubią.

Oczywiście rozumiem rodziców, którzy lubią ubierać dziecko tylko w wybrany kolor i dziecko może też tak chce, ale nie należy przy tym mówić i podkreślać, że ubierając się na różowo jesteś małą księżniczką, a jak chcesz być chłopcem, dzielnym małym rycerzem to tylko w niebieskim, bo może być to potem krzywdzące, postrzeganie ludzi przez pryzmat koloru ubrań, zresztą tak samo jak sądzenie ludzi przez pryzmat koloru skóry.

Ten tekst został wyróżniony w cotygodniowym rankingu najlepszych tekstów rodzicielskich na stronie Mądrzy Rodzice.

madrzy-rodzice-małe logo

 

 

Ten post ma 0 komentarzy

  1. Agnieszka Nowak

    Biedna Zosia 🙁 Niestety niektorzy ludzie sa ograniczeni umysłowo ze wciskaja takie głupoty dziecia

  2. Matko Zabawko

    Tak, tak! Już kiedyś rozmyślałam o tym i strasznie mnie to wkurza…
    Jak widzę jakiś ciuszek dla Antka w innym kolorze niż ten przypisany dla chłopców koniecznie kupuje. Lubię go kolorowego 🙂

    1. Kolory są urocze i dzieci w nich też, nie warto się zamykać w jakiś sztucznych ramach

  3. Matka Polki

    Oj jak mnie to wkurza! A do różu nie pałam miłością (w końcu http://www.nietylkorozowo.pl), chociaz mamy go ciut w szafie. Jednak mamy masę kolorów i szare, niebieskie, zielone, czarne- typowo chłopięce kolory. Dziewczynki wyglądają w nich równie, a moze nawet bardziej uroczo niż w różu

    1. Ja róż lubię, zwłaszcza ten pastelowy ale w dodatkach głównie. oprócz tego Zosia ma mnóstwo różnych kolorów w szafie.

  4. Zgadza się wszystko, co napisałaś. My ubieramy się zgodnie z tym jakie kolory lubimy. Mąż i syn mają różowe t-shirty, a ja noszę błękitne buty. Nawet mój syn ma miętową pościel w sowy. Ja nie zwracam na takie rzeczy uwagi

  5. Marcela D

    Echh… też miałam swego czasu pisać a ten temat…
    Dzieci dziećmi – choć moim zdaniem to nastawienie rodziców, nie wiem – czy celowe czy nie ale – ale wiem jedno, że dziecko same z siebie nie zwróciłoby na to uwagi – takie są dzieci…
    Do mnie rok temu na placu zabaw podchodziła cała procesja mam, które pytały czy to chłopiec czy dziewczynka – tylko dlatego, że córka była ubrana w szare dresowe buggy spodnie, katanę jeansową i sneakersy. i zero różu….

    1. O to musiała super wyglądać. Też uważam że to zależy od podejścia rodziców.

  6. Monika Kampczyk

    Co tu dużo mówić, sama wiesz, że mam synka 😛

  7. Całe dzieciństwo biegała w niebieskich dresach, kopałam piłkę i kochałam samochody. W tych czasach jeszcze nikt nie zarzucał, że może być coś ze mną nie tak… Dzieci nosiły co lubiły, bawiły się czym chciały (oczywiście bez przesady):D

    1. Tak ja ja byłam mała to też nie robiło się afery z kolorów ubrań u dzieci, ważne że było się w co ubrać.

  8. Mam syna, ubieram go jesli chodzi o kolorystyke w tonacjach chlopiecych:) ale i tak slysze jaka mam sliczna dziewczynke.

    Dorosli tworza swoje zasady, w ktore dzieciom trudno wejsc. I cierpia niestety.

    1. To prawda, trzeba uczyć maluszków jak się przed tym bronić, z drugim dzieckiem sobie poradzi ale z dorosłym , no cóż…

  9. Mama notuje

    Ja też się spotkałam z opinią że moja córeczka wygląda jak chlopak. Ma ubranka i typowo dziewczęce i uniwersalne i chlopiece też. Bo ma np niebieską koszulkę z supermanem, no i co? A jak mówiliśmy rodzinie zeby nie kupowali jej tylko rozowych ubran bo nie chcemy to bylo wielkie zdziwienie.

    1. He he niektórzy ludzie to są dziwni! i to na pewno nie ci którzy dziecka akceptują różne kolory 🙂

  10. Kinga Wójcik

    Ne lubię takiego schematycznego podejścia, że dziewczynki to tylko róż, a chłopcy niebieski. Każdy powinien nosić takie kolory w jakich się lubi i jak mu się podoba.

  11. Ubranka to tylko wierzchołek góry lodowej – chociaż mam wrażenie, że akurat tu chłopcy mają bardziej pod górkę, bo ubranek dla dziewczynek w odcieniach chociażby błękitu jest całkiem sporo a już oczyma wyobraźni widzę reakcje na chłopczyka w różowej koszulce i fioletowych spodenkach (chyba nawet nie widziałam takowych w sklepie)…

    1. Racja u dziewczynki jeszcze różne kolory można znaleźć. Mamy chłopców często narzekają że tylko w niebieskim albo szarym kolorze można coś znaleźć. Też nie widzę chłopca z różową koszulką i fioletowymi spodenkami ale wiesz że to nie o kolor ciuszków chodzi a o podejście rodziców do tematu.

      1. No tak – właśnie chodzi mi o to, że im bardziej coś dostępne i powszechne (vide niebieskie ciuchy dla dziewczynek), tym jednak mniejsze oburzenie i stereotypowe myślenie… ale niektórzy widać niezależnie od wszystkiego trwają przy swoich poglądach. Nie da się zrobić nic innego, niż to, co Ty zrobiłaś – walczyć z takimi stereotypami, tłumacząc i dając pozytywne przykłady.

  12. Mamuśka Mylcia

    Kiedyś z kolorami było na odwrót- tak słyszałam od szwagierki, która usłyszała to od babci… Dziewczynki nosiły niebieskie ubranka, a chłopcy różowe/czerwone.
    Ja swoją Hanię ubieram na niebiesko, zielono… chociaż i zdarzy się tak, że idąc przez miasto z Hanią ubraną w różową sukienkę i kiteczkami na głowie, ktoś powie, jaki śliczny chłopczyk- zawsze się zastanawiam, czy to aby na pewno do Nas są kierowane słowa :/ Ostatnio będąc w CH, widziałam pana, który ze swoją córką zmierzał ku karuzeli, kolorowej, z konikami, a obok stał traktorek. dziewczynka podbiegła oczywiście do tego drugiego i tata do niej mówi „córciu, traktorek jest dla chłopców”. Moja Hania też podbiegła do traktorka i ja nie zastanawiając się ani chwili, pozwoliłam jej wybrać, pomogłam wejść do tego traktorka, anten pan, o którym wspomniałam spoglądał na mnie dziwnie, ale miałam to w nosie. Moja córka, ubrana w sukieneczkę, cieszyła się ogromnie siedząc w traktorku …

    1. Zosia w zależności od dnia tez czasem w sukienkach a czasem w dresach. Jeśli chodzi o automaty to koparki i samochody też najlepsze 🙂

  13. Mamatorka

    skoro rozróżniamy płeć dziecka po kolorach, a nie trzymanie się tych zasad sprawia, że rodzice są dziwakami to chyba jestem dziwakiem! Moja Mała Zet ma ulubiony kocyk w kolorze niebieskim i nie był to nietrafiony prezent. Osobiście wybrałam go bo był najładnieszy. Mamy też kilka ciuchów w kolorze „chłopięcym” bo nam się podobały, bo miały fajny nadruk itp.
    Ja sama w dzieciństwie bawiłam się samochodzikami i jakoś mam męża, dziecko, dom itp. Dlatego jeśli Mała Zet będzie chciała „chłopięce” zabawki to będzie je miało.

    1. I tak trzymać!!! Ja tez mam dla Zosi różno-kolorowe ubrania i zabawki tez różne ostatnio kupiłam jej drewnianą ciuchcie i bawi się z siostrą. Jako dziecko też nosiłam różne kolory i łaziłam po drzewach.

  14. Beata Redzimska

    Ada à ja mialam podobnie z przedszkolem. Moja coreczka bawila sie samochodzikami starszych braci do czasu kiedy poszla do przedszkola. Teraz uznaje tylko ksiezniczki.Pozdrawiam serdecznie beata

    1. Ale to też taki etap może, ale samochodami się bawiła i dobrze 🙂 Ja skakałam po drzewach i grałam w piłkę 🙂

  15. Moja Młoda dość często jest mylona z chłopcem bo nie śmiga od góry do dołu ubrana na różowo. Miała kiedyś czarną czapkę z wielką kokardą ( sorry ale chłopcu bym kokardy nie nałożyła) i usłyszałam, że ubieram ją jak chlopca…

    1. Wiesz, w ogóle panuje takie przekonanie że w czarnym to żadne dziecko nie powinno paradować , no chyba że szatańskie 😉

  16. Marta K.

    Moim chłopcom ubieram ciuchy różnego koloru, nawet różowe koszulki. Nieraz spotkałam się z głupim komentarzem typu: „chłopak, w różowej koszulce?!”. A czemu nie? Kiedy moi synowie powiedzą, że chcą lalkę to im ją kupię. Raz miałam sytuację, że Starszy chciał kupić dla siebie sukienkę, ponieważ była na niej Świnka Peppa. Wytłumaczyłam, że możemy kupić bluzkę z Peppą, bo sukienki to część garderoby dla dziewcząt. Z tym, że od jakiegoś czasu on sam mówi, że różowy kolor jest „dziewczyński”. Ode mnie tego nie usłyszał…

    1. No widzisz, ale to twoich chłopcy podejmowali decyzję i kiedy przyszedł czas doszli do wniosku że nie chcą nosić tego koloru na ubraniu, bo tak zaobserwowali, ale na pewno nie nazwali by dziewczynkę w niebieskich spodniach że jest chłopakiem, co innego jak się powie że to kolor bardziej pasujący do chłopca.

  17. www.kilkuetatowamama.com

    Moja 4-latka z uporem maniaka ubieralaby sie tylko na rozowo, ewentualnie jeszcze na fioletowo. I musze tu przyznac, ze ubranka dla dziewczynek sa urocze i sama chcialabym miec ubrania jakie ma moja corka 🙂
    Jakos intuicyjnie Dzieci mowia, ze niebieski jest dla chlopca a rozowy dla dziewczynki. My im tego nie mowilismy. Moze gdzies uslyszeli. Sami wybieraja w co sie chca ubrac: corka dobiera ubrania, syn bierze to co lezy na wierzchu 😀 ale maja zroznicowane kolorystycznie ubranka.

    1. Adriana Krynicka

      Oczywiście i nie każę tu ubierać chłopce na różowo 😉 tylko uświadamiać dzieci że każdy kolor który się podoba może być dla chłopca i dla dziewczynki. Moja córka też sama wybiera ubrania.

  18. Ja doświadczam tego codziennie 🙂 Nie jestem fanką ubierania od stóp do głów w róż, ubieram córkę często w neutralne kolory i ciągle słyszę „jaki ładny chłopczyk!” 😉

    1. Adriana Krynicka

      Otóż to ! Ubierajmy dzieci jak chcą ale uczmy ich szacunku do innych osób i nie oceniania po wyglądzie 🙂

  19. weronika | mavelo

    Skąd się wziął ten dziwny podział… 🙂 Dla faceta założyć coś różowego to często coś obciachowego, a moim zdaniem bruneci tak ładnie wyglądają w różowym :)) Szacun dla męża! 🙂

  20. Grażyna Nowacka

    parę razy słyszałam, fajne a damskich nie było? tak już jest dopóki to żart

Dodaj komentarz