Tak jestem egoistką, zdałam sobie z tego sprawę już dawno temu i wcale nie boję się tego przyznać. A wiecie co Wam jeszcze napiszę!? Wy też jesteście EGOISTKAMI!. Dlaczego? wszystko się wyjaśni po przesłuchaniu tej piosenki 🙂
…………………..
I co teraz już wiesz dlaczego jesteś egoistką? Tak to miłość!, to ona sprawia, że jesteśmy egoistkami. Każdy jej pragnie. Bezwzględna miłość rodziców do dziecka, szalona miłość nastolatków, namiętna miłość kochanków, dojrzałam miłość staruszków.
Nie bójmy się wyrwać jej trochę dla siebie!
A na sam koniec mój dialog z mamą:
Ja -„Mamo dzięki!, po przesłuchaniu twojej płyty w samochodzie mam pomysł na post!”
Mama: ” Ale jak to?!, to nie będziesz nić jadła?” 🙂
Mamo, kocham cię! 🙂
Dla mojej mamusi też zawsze jedzenie było na pierwszym miejscu 🙂
Co do Miłości to racja! Każdy jej chce i potrzebuje. Takiej dla siebie na wyłączność!
Miłość uskrzydla, dzięki niej czuję się kompletna 🙂 i taki człowiek wtedy może oddawać miłość innym ludziom 🙂
Każda z nas pragnie miłości, ale nie każda z nas zdaje sobie sprawę, że żeby ją mieć, nie musimy szukać. Pragnąć, zagarniać, domagać się. To uzależnia i buduje poczucie samotności. Że ktoś nie widzi, nie słyszy nas, nie rozumie. Za to gdy sobie uzmysławiam, że miłość musi wypływać ze mnie, żeby do mnie wrócić, staję się wolnym człowiekiem, nie uzależnionym od miłości innych. Ale takim, który umie rozdawać i wtedy sam ma jej dużo więcej. Każdy chce brać, niewielu umie dawać. Ja więc wolę taki egoizm :))
Aniu chyba jesteś buddystka?!, bo moja siostra ,która przeszła na buddyzm (który uwielbiam), zaczęła myśleć tak jak ty i od razu przestałą być samotna a co wiecie znalazła swoją drugą połówkę 🙂 Piękne spojrzenie na świat 🙂
A mnie taka myśl w samą Wielką Noc naszła. Żadna ze mnie buddystka. Po prostu szczęśliwy kochany człowiek. To taka miłość co z Góry idzie 🙂
rozmowa mnie rozwaliła 🙂 śmieję się do monitora jak głupi 😀
a z tą miłością to całkowita racja 🙂
Mnie też strasznie rozbawił tekst mojej mamy! więc nie mogło jej tu zabraknąć 🙂
No trzeba było zjeść chociaż trochę! 🙂 Prawdziwa piosenka i zwięzłe podsumowanie. 🙂 Pisałam już, że uwielbiam Twój baner?
Spoko, co do jedzenia to jestem pierwsza. Idę na masę a potem będzie rzeźba 🙂 Nie pisałaś, ale dziękuję 🙂
Słusznie- ja dziś chciałam rzeźbić, a gliny nie było i co tu począć?!
Haha, rozmowa z mamą wygrywa 😀
Dobra jest, nie no tak się uśmiałam że nie wiem 🙂
Te mamy kochane:). Coś w tym jest, jedzenie, ciepły posiłek domowy = miłość:)
uwielbiam tego typu dialogi 🙂
a egoistką jestem. i to w paskudnym wydaniu jedynaczki 😉