fbpx

Coś na ząb. Żyrafa Sophie. Nr 1 w świecie malucha!

Napisałam Ja : Ada | Kosmetomama
Dzisiaj coś dla Mam, które spodziewają się zębów u swoich dzieci ;) Czyli dla Wszystkich w odpowiednim czasie. Dodatkowo żyrafka może być pięknym prezentem dla świeżo narodzonego malucha. Ta recenzja musiała powstać na tym blogu bo Żyrafa Sophie to “must have” w świecie malucha (podobno), o czym przekonałam się sama…. Do testów zaprosiłam moją wykwalifikowaną, pełną śliny i optymizmu testerkę a zarazem młodszą córkę – Helenę. Poniższy opis powinien Wam nieco przybliżyć jej osobę.

Helenka testerka i córka szalonej kosmetomamy.
Skoro poznanie mojej pomocnicy mamy już za sobą, to teraz zapraszam na recenzję. Dlaczego Żyrafa Sophie jest tak popularna i kochana przez dzieci? Postaram się Wam to wyjaśnić.

DEKLARACJA PRODUCENTA

“Narodziła się 25 maja 1961 roku we Francji, w dniu Świętej Zofii, na której cześć nosi imię. Dziś Żyrafa Sophie wygląda identycznie, jak ponad 50 lat temu i wytwarzana jest w ten sam tradycyjny sposób, w procesie, na który złożonych jest 14 ręcznych czynności. Stworzona jest w całości ze 100% naturalnej gumy otrzymywanej z soku drzewa Havea rosnącego w Malezji – znanej powszechnie jako lateks lub guma. Lateks jest substancją naturalną, elastyczną, wodoodporną, zachowuje się jak izolator, jest miły w dotyku i ładnie pachnie. Jako substancja naturalna z czasem ulega biodegradacji.”

Uwaga: ze względu na to, że Sophie jest produktem z naturalnej gumy, nie wolno jej sterylizować. Zabawkę należy myć wodą i mydłem i po umyciu wycierać do sucha.

Producent: Vulli
Produkowana w Unii Europejskiej
Kategoria wiekowa: 0+

W 2009 roku Sophie otrzymała pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka nr Op-4296.

MOJA OPINIA

 KSZTAŁT

Z wrodzoną ciekawością Helenka ogląda swoją żyrafę jak by ją widziałam pierwszy raz w życiu (a mamy ją już od miesiąca). To jest właśnie niezwykłe w tym gryzaku – przyciąga wzrok dziecka, a jego kształt idealnie pasuje do małej rączki. Helenka zazwyczaj łapie żyrafę za szyję i obraca ją w paluszkach. Żyrafka ma 18 cm, ale jest lekka i poręczna.

SMAK, ZAPACH

 

Jak wcześniej pisałam żyrafa jest zrobiona z naturalnego tworzywa a malowana jest farbą spożywczą, więc jest w pełni bezpieczna. Żyrafa ma różną twardość gumy (twardsze kopytka, nos, uszy) dzięki czemu maluch na różnych etapach ząbkowania może ukoić ból i swędzenie swoich dziąseł spowodowane wychodzącymi ząbkami. Z drugiej strony zabawka jest na tyle miękka, że nawet maluch z nieskoordynowanymi ruchami nie będzie w stanie zrobić sobie nią krzywdy uderzając się w np. głowę.

DOTYK, WZROK, SŁUCH

 

Sophie jest łaciata, i ma duże czarne oczy dzięki czemu na długo przyciąga wzrok i uwagę malucha. Kontrastowe kolory stymulują oko dziecka. Żyrafa jest mięciutka i aksamitna w dotyku producent pisze, że” jest miękka jak skóra mamy, stymuluje fizjologiczne i emocjonalne reakcje, uspokaja dziecko i sprzyja dobremu rozwojowi”. Dodatkowa niespodzianka to to, że Żyrafa piszczy, dzięki czemu maluch ma dodatkową zachętę do zabawy z Sophie. Podgryzanie zabawki jest więc także ćwiczeniem i stymulacją słuchu.

GDZIE KUPIĆ?

Żyrafa jest dostępna w sklepach stacjonarnych oraz internetowych. Cena waha się od 55 zł do 69 zł w zależności od miejsca. W swojej ofercie producent ma też inne gryzaki ze sławną podobizną Sophie m.in. okrągłe małe gryzaki, książeczki z metkami, okrągłe twarde kulki dla dzieci starszych.

Podsumowując uważam że, żyrafka to fajna i bezpieczna zabawka i gryzak dla dziecka od 0+ do 1,5 roku. Maluch nie ma możliwości oderwania i połknięcia jakiejś jej części. Nie może też samemu zrobić sobie nią krzywdy. Żyrafa jest lekka, poręczna i wygodna w zabawie. Może służyć do rozwijania świata malucha i nieco starszego dziecka.Żyrafa jest nie tylko bezpiecznym gryzakiem dla ząbkującego dziecka, ale może być też fajnym prezentem dla nowonarodzonego maluszka.

Ja polecam! A Helenka?
Opinie innych mam:
” Właśnie ze wspomnianą żyrafą miałam przyjemność “się poznać” w ostatni weekend…jak dla mnie najzwyklejsza na swiecie piszczałka. Za to synek przyjaciółki do którego owa żyrafa należy, zdecydowanie uważa ja za wyjątkową, ponieważ nie wypuszczał jej z ręki nawet na chwilę, wiec coś musi jednak w sobie mieć
No i ja kupiłam… Drogie to i rzeczywiście wygląda jak piszczałka dla psa:) ale jest fajna matowa i nie wypada Olusiowi z rączek (ma 3m-ce) no i jak piszczy to Olo z nią gada. W sumie fajna ta żyrafka ale nie jestem do końca przekonana czy na pewno warta tej ceny. No chyba że rzeczywiście zrobiona z tych wszystkich zdrowych surowców jak deklarują na opakowaniu:)”
Maciek ma Żyrafkę, kocha bezgranicznie i zakochała się w niej również moja bratanica więc nie było wyboru, trzeba było kupić. Nie wiem, co ta zabawka w sobie ma, ale Maciek śmieje się już na sam jej widok, potrafi miętosić ją przez godzinę, śmiać się do niej, gaworzyć itp. Polecam, chociaż cena powala- więc jeśli ma się okazję kupić we Francji lub na promocji, to warto skorzystać.”
Miałam okazję poznać jej historię, proces produkcyjny, cefrtyfikaty już jakiś czas temu, obdarowałam nią kilkoro dzieci – w każdym z przypadków stawała się nr 1. Warto o niej poczytać – jest bezpieczna dla malucha. To kultowa zabawka we Francji od 50 lat – podobno w niezmienionej formie “
“Żyrafkę mój synek :) może polecić. Na poczatku się opierałam, ale , ponieważ nadziałam się na promocje, to kupiłam. Dziecko kocha zwierze miłością wielka, mietosi ja, gryzie, rzuca, przytula itd. Ma inne piszczace zabawki, ale omija je usilnie. Ja to sobie tlumacze tym, ze on od poczatku lubił zwierzęta z konkretnymi, czarnymi oczkami.”             
Znacie Sophie? Wasze dzieci ją lubią? czy może nie? a może u Was ten gryzak się zupełnie nie sprawdził?
Piszcie jestem ciekawa Waszego zdania i zdania waszych maluchów :)
(Visited 1 966 times, 1 visits today)
17 komentarzy
0

Napewno też to polubisz !