Rower czy hulajnoga? Co wybrać dla 3 i 4 latka?

Ada - 10 października 2014
Witam Was serdecznie!
W związku z tym że ma być ładny weekend a jesień jeszcze długa, to postanowiłam pokazać Wam jak my spędzamy wolny jesienny słoneczny czas. Może też ktoś z Was wacha się czy kupić swojemu dziecku coś na rozruch? Rower czy hulajnoga, a może macie już jedno a zastanawiacie się nad drugim? Opiszę jak to u nas jest na spacerach i jak to się zaczęło może pomoże w wyborze?

Rowerowe początki

Zosia zawsze byłam mała jak na swój wiek, ale zawsze byłam bardzo żywa i lubiła próbować nowe rzecz. W związku z tym w wieku 2 latek postanowiliśmy kupić jej rowerek biegowy, ponoć bardzo rozwija dziecko ruchowo oraz pomaga w nauce utrzymywania równowagi. Długo nie mogliśmy jednak znaleźć takiego rowerka na który Zosia nie byłaby za mała. Jak już się prawie poddaliśmy obok nas przejechała Pani z maluszkiem w wieku Zosi, który posiadał malutki rowerek, nasz wymarzony. Nie tracąc okazji postanowiłam ją zaczepić i wypytać co to za firma i gdzie go kupiła. Zosie też od razu przymierzyłam na rower, był idealny. Teraz to była tylko kwestia zamówienia go w sklepie.
Pierwsze rowerek Zosi
Rowerek przyszedł. Był zielony z żółtymi wstawkami tak jak na zdjęciu. Model Puky LR M, najmniejszy dostępny model na rynku od wzrostu 85 cm wiek od 2 lat (koszt od 260-300zł) Producent-Niemcy. Był lekki bo ważył tylko 3,5 kg, wykonany ze stali na piankowych oponach. Rowerek nasz nie posiadał nóżki ani hamulca, bo tak małe dziecko nie umie się i tak jeszcze tym posługiwać  i tak hamuje butkami. Rowerek też nie miał żądnych dodatków dzwonka i światełek (na początku) Pani w sklepie poleciał nam aby na początek nie kupować nic co by mogło rozpraszać dziecko w czasie nauki jazdy.
Jak Zosia go zobaczyła to pokochała miłością pierwszą! Od razu wyszliśmy na rowerek. Nie obyło się jednak bez upadków. Oczywiście wywracała się na początku często, ale się nie podała a potem wywrotki były coraz rzadsze. Po tygodniu radziła sobie dobrze, a po dwóch świetnie. Teraz ma już 3 latka i czas zmienić model i kask na większe, te czekają na Helenkę.
My zawsze zakładamy Zosi kask,  to bardzo ważne aby taki maluch miał zabezpieczoną głowę. Nie ważne czy jest to rower biegowy, zwykły rower czy hulajnoga.

Rower na 3 urodziny

Zosia czeka na całą rodzinkę.

 

Rower który dostała na 3 urodziny, to także Puky. Wcześniejszy wcale się nie psuł, i nie było z nim żadnych technicznych problemów. Teraz Zosia na rowerze już nie jeździ ale śmiga! Uwielbia wszelkie wzniesienia z których może zjeżdżać. Gdy się rozpędza wkłada sobie obie nogi na podest który jest w miejscu gdzie zwykły rower ma pedały i jedzie. Ten model Puky to LR 1L dla dzieci od 3 r.ż., waga 5 kg, koszt od 360zł.

Tym razem wybraliśmy kolor żółty. Koła w tych modelach są już dmuchane, może być to wadą, bo łatwiej mogą się przedziurawić i zaletą bo rower jest bardziej miękki. Rower posiada także wysuwaną nogę, którą Zosia notorycznie wyciąga kilkanaście razy w ciągu spaceru, aby sprawdzić jak rowerek stoi, oraz hamulec ręczny, jesteśmy na etapie nauki hamowania w taki sposób a nie za pomocą podeszw butów.

Kask to podstawa

Postanowiła w tym miejscu pokazać Wam jak należy prawidłowo zapinać dziecięcy kask, aby nie był tylko ozdobą ale i pomagał w zabezpieczeniu główki dziecka. Informację dostałam w ulotce, kupując kask dla Zosi, to naprawdę bardzo pomogło dostosować go ma potrzeby małej główki.
Instrukcja poprawnego zakładania kasku pochodzi z doświadczonego w sprzedaży i dobieraniu akcesoriów dla dzieci i dorosłych Aktywny Smyk.
Dla nas było ważne, aby Zosia miała na głowie kask i żeby wiedziała, że wiąże się on nieodzownie z jeżdżeniem na rowerze lub hulajnodze. Zosia kask sama wybrała z pośród dostępnych w sklepie zwierzątek. Jej wybór padł na kaczkę. Pasuje kolorystycznie, ale też jest wesołym i bezpiecznym dodatkiem na spacery.

No to w drogę!

Jedzie zwarta i gotowa
Z rowerka korzystamy często. Jak tylko jest ładna pogoda to wybieramy taką aktywność lub hulajnogę. Zosia już teraz tak dobrze i szybko jeździ że, trudno nad nią nadążyć. Nawet już się zastanawiałam czy by sobie jakiejś hulajnogi nie sprezentować, żeby chociaż trochę zatrzeć wrażenie, że nienadążań za własnym dzieckiem.
Małe bam ale nic to zaraz się podniosę ” Ja sama, ja sama” (tak wiem na zdjęciu kask jest za luźno-poprawiłam od razu)
Na rodzinne wypady z rowerkiem można wybrać się wszędzie, także na dłuższe wyprawy. My na spacerze staramy poruszać się na trasach, które są z dala od ulic. Jeśli jednak musimy przejść prze ulicę, zawsze proszę Zosie o zejście z roweru. Rower czeka i Zosia też, bo w końcu jest czerwony Pan który stoi na baczność. “Zosiu a kiedy można przejść?”, “Mamo jak będzie zielony Pan z nóżką”. Staram się jej to wpajać przy każdej możliwej okazji.
Mały postój rowerowy, oczywiście tam gdzie inne rowery stoją i skok na lody :)

Rowerek ma duże koła więc można nim jeździć po leśnych i polnych drogach (jeśli są dosyć twarde), oraz po innym mniej komfortowych trasach.

Czas na odpoczynek rowerka! A gdzie odpoczywa rowerek? tam gdzie inne duże rowerki, a Zosia na lody biegnie.

Hulajnoga na spacerze

Poza na hulajnodze :)
Hulajnogę Zosia dostała na wakacje. Jest to mniejszy aktywny gadżet niż rower więc pakując całą rodzinę na wakacje zabraliśmy do bagażnika także i ją. Kask mamy ten sam Lazera na rower i hulajnoge (koszt 100zł). Może są lepsze kaski, ale po konsultacji ze sprzedawcą zdecydowaliśmy się na ten, no cóż też nie było w sklepie zbyt dużego wyboru. (Jeśli oczywiście macie jakiś kask do polecenia to bardzo proszę piszcie.)
Nasza hulajnoga to trzykołowa mini-mikro (koszt około 240zł). Przez te 3 koła jest bardziej stabilna i łatwiej się nauczyć przez to na niej jeździć. Torebka (koszt 50zł) to oczywiście dokupiony gadżet, na najbardziej “potrzebliwe” spacerowe znaleziska.

Uwielbiam tą hulajnogę za jej kolor, lekkość, zwinność i jakość i chodź by mi ktoś mówił że w Biedronce sprzedają to samo, to nie uwierzę.Może wygląda podobnie i podobnie się nią steruje, ale myślę że oprócz nazwy jest jakaś różnica. Podstawowa jest taka, że hulajnoga mini mikro została wyprodukowana w Szwajcarii i ma 2 lata gwarancji. Oczywiście nie oceniam tu rodziców którzy wybrali tą z Biedronki, bo pewnie tak samo cieszy dziecko jak ta nasza, ale ja wybrałam tą firmę.

Pierwsze kroki, a właściwie ślizgi.

Nasza hulajnoga dla dzieci mini micro
Wracając do przygody Zosi, na początku były problemy aby przyzwyczaiła się że hulajnoga skręca wtedy gdy się pochyla w prawo albo w lewo i, że hamuje przyciskając tylnie kółeczko, bo przecież butem lepiej.
Teraz po kilku miesiącach używania hulajnogi nie ma problemów z prowadzeniem jej, wymijaniem, skręcaniem. Robi to bardzo szybko i precyzyjnie. Na spacery z hulajnogą wybieramy oczywiście drogi równe, bez dużych nierówności i dziur, bo niestety kółka wpadają i jest bam!.
Nie żałuje zakupu żadnych z tych rzeczy, ponieważ wiem że moja córcia bardzo się rozwinęła, jest bardziej zwinna i sprawna. Dodatkowo są to gadżety, które energicznym dzieciom dają się wyszaleć. Pamiętajcie że przed podjęciem każdej decyzji o zakupie należy dobrze przymierzyć sprzęt, zobaczyć jak dziecko się czuję testując go i czy mu się to podoba. Z Zosią nie było problemów ona lubi nowości, ale nie wszystkie dzieci je lubią, na niektóre przychodzi kolej trochę później.

Podsumowanie

Hulajnoga:
Gdzie się sprawdzi?:

 

  • na płaskich, twardszych  drogach bez dziur, nierówności, dużej ilości pisaku, żwiru,
  • na wyjazdach do małego bagażnika,
  • na krótsze spacery,
  • dla energicznego dziecka, które nie boi się czasem przewróć.
Rower biegowy
Gdzie się sprawdzi?:

 

  • na mniej miejskie trasy: las, polne drogi (o ile są dość twardsze), drogi mniej równe, oraz oczywiście zwykłe drogi spacerowe,
  • na dłuższe spacery,
  • dla energicznego dziecka, które szuka nowych wyzwań,
  • dla rodziców którzy są w stanie nadążyć za dzieckiem lub jechać z nim na rowerze, lub hulajnodze dla dorosłych-to świetna okazja do wspólnej pasji!
  • na brzydszą pogodę, w końcu żadna kałuża nie jest straszna.
Macie już zakupiony dziecięcy sprzęt? Sprawdza się ? Czy jeszcze się wahacie? Podzielcie się wrażeniami.
(Visited 405 times, 1 visits today)