fbpx

Moje zabawkowe odkrycie-Pacynka

Napisałam Ja : Ada | Kosmetomama
Pacynka Baletnica :)
Byłam z Zosią w Klubiku malucha na zajęciach, siedząc i czekając na moją pociechę zauważyłam kolorowe pacynki, w śród nich był policjant, lekarka, księżniczka, syrenka, strażak i baletnica, czyli dla każdego coś dobrego. Tak baletnica! pomyślałam, właśnie taki prezent chcę jej kupić na dzień dziecka, bo Zosia uwielbia tańczyć, trochę zaryzykowałam, bo to że mi się ona spodobała to wcale nie znaczy że spodoba się też Zosi. Zosia wyszła z zajęć i pokazałam jej prezent, nałożyłam sobie baletnice na rękę i zaczęłam do niej mówić. Zosia trochę zawstydzona odpowiedziała „cześć” przytuliła ją mocno i poszła się bawić.

Baletnica pacynka wygląda super jest bardzo miękka i ładnie wykonana (Firma Melissa &Doug) a przy tym duża, bo ma 60 cm (ja kupiłam ją za 75zł ale podejrzewam że można znaleźć taniej), ma dołączony patyk więc dodatkowo oprócz poruszania buzią lalki można też poruszać jej rączkami. Na szczęście wykonawca pacynki pomyślał też o tym „co wtedy gdy, dziecko samo zechce się nią bawić?” ja się bałam że Zośka w swej wielkiej pomysłowości! wykuje sobie tym patykiem oko! ale patyk na szczęście ;) się odczepia i z pacynki może powstać fajna lekka, duża zabawka.

Ja wykorzystuję pacynkę do opowiadania bajek, baletnica też z Zosią tańczy, –jak że by inaczej przecież do tego celu też została zakupiona! No i przeżywa z Zosią jej trudniejsze dni i toaletowe przygody.

Zanim drogie mamy podejmiecie decyzje o zakupie takiej pacynki lepiej zrobić próbę takiej zabawki na swoim maluszku, bo Zosia pacynkę pokochała, ale niektóre dzieci boją się zabawek, które do nich „same mówią i się ruszają”. Ja oczywiście polecam ! bo to powoduje, że zwykłe zabawy czy czytanie książki może być niezwykłe.
 

(Visited 328 times, 1 visits today)
2 komentarze
0