fbpx

Zmieniając kolor ubrań , zmieniasz płeć! Wiedziałaś?

Napisałam Ja : Ada | Kosmetomama

Moje dziecko ze łzami w oczach przyszło z przedszkola. To właśnie sprowokowało mnie do napisania tego wpisu.

Mamo czy ja jestem chłopakiem ?

Nie kochanie, przecież jesteś dziewczynką, moją kochaną, a dlaczego tak myślisz?

bo, bo (a w oczach znowu łzy). Bo ja powiedziałam koleżance, że mam takie ładne niebieskie buciki, a Ona powiedziała mi , że jestem chłopakiem, bo niebieski kolor jest dla chłopców…

Nie wiem czy dziecko wpadło na to samo z dedukcji i obserwacji?, że w kolor niebieski ubierani są głównie chłopcy czy rodzice podsunęli jej tę myśl. Może moda na słowo “gender”, tak w rodzicach sieję obawę, że “nie daj Boże!” dziecko po przez zmianę koloru ubrań może stać się gejem czy lesbijką?!

Może dziewczynka usłyszała od rodziców “No co ty kochanie przecież to dla chłopaka!”. Mega mnie wkurza takie podejście do człowieka nawet do takiego małego. Na działach dziecięcych jest niewidoczna, ale wyczuwalna przez rodziców wielka, gruba krecha, która wyraźnie pokazuje, które ubranka są dla jakiej płci. Nie waż się matko chłopca łypać okiem w inny dział!. A Ty matko dziewczynki , nie zapuszczaj żurawia w błękitne barwy chłopięcych śpioszków!

Dla chłopców, to te niebieskie, ewentualnie szare lub zielone. A  dla dziewczynek to te kipiące różem, fioletem, ewentualnie kolor kości słoniowej. I nie waż się ubrać dziewczynki na niebiesko!. A niemowlaka to już na pewno tak ubrać nie wypada (jak by dla niego to było takie ważne czy ma nowe niebieskie body, czy różowe po starszej siostrze). Liczy się to, że jesteś przy nim. A jak kupisz dziewczynce kocyk w kolorze niebieskim to albo dlatego że, zawsze chciałaś mieć chłopca , albo po prostu to nietrafiony prezent od cioteczki, bo przecież rodzic świadomie wybierający inny kolor niż ten standardowy dla danej płci to dziwak.

A zabawki, ło Matko! ,jak chłopiec złapie za lalkę to już należy się modlić bo na pewno stanie się homoseksualistą albo co gorsza mamisynkiem!. Już teraz, niezwłocznie należy zapisać go do przedszkola katolickiego, może po kilku “zdrowaśkach” mu przejdzie. Dziewczyna z zabawkowym samochodem lub ciuchcią w rączce, no cóż  “strach się bać!” Nie będzie zapewne w przyszłości 100% kobietą, nie znajdzie męża i w ogóle jeszcze “nie daj Boże!” Nie będzie go potrzebowała!

Dalsza część dialogu po między mną a córcią wyglądała tak:

Kochanie, kolor nie świadczy o tym czy jesteś chłopcem, czy dziewczynką. I chłopiec i dziewczynka mogą ubierać się w takie kolory w jakie najbardziej lubią. Zobacz mam dzisiaj niebieską bluzkę, czy to znaczy że nie jestem już twoją mamą tylko Panem?

Nie mamusiu jesteś dalej dziewczynką!

W tym momencie wszedł Tata Zosi dumnie krocząc w różowej koszulce polo.

-I co kochanie a ja jestem teraz dziewczynką?

-Nie tatusiu, jesteś chłopcem! 

W oczach Zosi zapaliła się mała iskierka radości i powiedziała:

Już wiem! i dziewczynki i chłopcy mogą nosić kolory takie jakie lubią.

Oczywiście rozumiem rodziców, którzy lubią ubierać dziecko tylko w wybrany kolor i dziecko może też tak chce, ale nie należy przy tym mówić i podkreślać, że ubierając się na różowo jesteś małą księżniczką, a jak chcesz być chłopcem, dzielnym małym rycerzem to tylko w niebieskim, bo może być to potem krzywdzące, postrzeganie ludzi przez pryzmat koloru ubrań, zresztą tak samo jak sądzenie ludzi przez pryzmat koloru skóry.

Ten tekst został wyróżniony w cotygodniowym rankingu najlepszych tekstów rodzicielskich na stronie Mądrzy Rodzice.

madrzy-rodzice-małe logo

 

 

(Visited 736 times, 1 visits today)
43 komentarze
0

Napewno też to polubisz !