Jak chronić siebie i dziecko przed słońcem? Kosmetyki, jedzenie, ubranie na słońce.

Ada - 19 maja 2014
jak-ochronić-dziecko-przed-słońcem

Zbliża się wielkimi krokami. Lato, słońce. Trzeba jednak pamiętać żeby nie przesadzić bo poparzona skóra to skóra chora. Szybciej się starzeje, szybciej traci elastyczność i szybciej może zachować na raka i nowotwory skóry ponieważ traci swoją odporność. Sprawdź co zrobić aby ją chronić i zdrowo korzystać ze słońca.

 

Promieniowanie UVA i UVB to promienie ultrafioletowe, które mają bezpośredni wpływ na kondycję i zdrowie naszej skóry. Promieniowanie jest głównym czynnikiem upośledzającym procesy fizjologiczne skóry i wpływa negatywnie na jej stan. Oczywiście niewielka ekspozycja na promienie słoneczne sprzyja między innymi dobremu samopoczuciu oraz wytwarzaniu przeciwkrzywiczej witaminy D3. Pisząc niewielką, mam na myśli „zażywanie” słońca mądrze…w godzinach popołudniowych, gdy ilość promieniowania docierającego do powierzchni ziemi jest znacznie niższa, oraz korzystanie z ochrony przeciwsłonecznej takiej jak filtry SPF.

Dlaczego?

Bo skutki promieniowania ultrafioletowego są nieprzewidywalne i obejmują reakcje wczesne i odległe. Wczesne to takie, które można zobaczyć po kilku godzinach (oparzenie, rumień) i po kilku miesiącach po opalaniu (fotodermatozy, pogrubienie warstwy rogowej naskórka, przebarwienia itp.) Odległe skutki opalania są jednak znacznie poważniejsze: uszkodzenie skóry na poziomie DNA i jej wczesne starzenie, zaburzenia pigmentacyjne, osłabienie układu immunologicznego oraz rozwój zmian przedrakowych i nowotworów skóry.

Aby dobrze chronić skórę przed słońcem, nie tylko mama, ale i jej dziecko powinno używać odpowiedniej ochrony w postaci filtrów SPF – na całe ciało, najlepiej fizycznych (mineralnych) i chemicznych. Przyda się także ochrona na głowę, a jeśli chodzi o przyszłą mamę, ochrona na brzuszek (chusta, bluzka itp.) ponieważ promieniowanie UVB (290- 320 nm) powoduje poparzenia słoneczne. Poparzenia te są trudne do przewidzenia, bo nie są widoczne od razu po opalaniu, ale stopniowo ujawniają się nawet do 70 godzin po nim.

Promieniowanie słoneczne UVA (320-400 nm) odpowiedzialne jest za tak zwaną pigmentację bezpośrednią i właśnie, dlatego jest wykorzystywane w solariach (ujawnia się po ok. 12 h od opalania), nie powodują poparzeń słonecznych, ale nie znaczy to, że są bardziej bezpieczne, po prostu nie są absorbowane przez warstwę rogową naskórka, ale penetrują głębiej skórę właściwą powodując rozszerzenie naczyń krwionośnych, degradację struktury kolagenu i elastyny, co powoduje zmarszczki, bruzdy i przedwczesne starzenie się skóry.

Promieniowanie to powoduje również powstawanie tzw. wolnych rodników (reaktywnych form tlenu), które niszczą błony komórkowe uszkadzając proteiny i lipidy oraz nić DNA. W znacznym stopniu także przenikają przez ubrania, wodę, szyby, chmury, powodując reakcje fotoalergiczne i fototoksyczne (na składniki perfum, kremów, dezodorantów, leków).

Ochrona przeciwsłoneczna

Tak jak napisałam powyżej najlepiej kompleksowo zabezpieczyć się przed słońcem. Nie martwmy się, że „nie wchłoniemy witaminy D3” tyle ile trzeba, bo jej produkcja następuje nawet w pochmurny dzień.

Bardzo dobre i bezpieczne będą filtry fizyczne, czyli mineralne, które odbijają promienie słoneczne poprzez tworzenie warstwy na powierzchni skóry. Najpopularniejsze z nich to tlenek cynku i dwutlenek tytanu.

Tlenek cynku – zapewnia dobrą ochronę przeciwsłoneczną i dodatkowo znany jest ze swoich właściwości przeciwzapalnych.

Dwutlenek tytanu – jest to minerał występujący w naturze, jest wykorzystywany w wielu kosmetykach, odbija promienie UV od powierzchni skóry. Filtry chemiczne działają trochę w inny sposób – absorbują promienie UVB. Pochłaniają one promieniowanie UV zanim uszkodzą komórki skóry. Najczęściej stosowane substancje w takich filtrach to: Cynamoniany (cinnamates)- są popularnymi składnikami ochrony przed UVB, rzadko powodują podrażnienia skóry. Najpopularniejsze to octinoxate, cinoxate.

Salicylany (salicylates)- nie powodują podrażnień skóry, ale powinny być stosowane z innymi filtrami, bo same nie zapewniają wysokiej ochrony UV. Najpopularniejsze to: octisalate, homosalate.

Banzofenony (benzophenones)– chronią skórę zarówno przed UVA i UVB, ale mogą wywoływać podrażnienia przy wrażliwych skórach. Najpopularniejsze to oxybenzon, dioxybenzon.

Dibenzylometany (dibenzylomathanes) –zabezpiecza przed UVA.

Najlepszym i najbardziej efektywnym rozwiązaniem są kosmetyki, które w swoim składzie posiadają filtry fizyczne i chemiczne, ponieważ użyte razem chronią przed UVA i UVB. Dobrze jak kosmetyki poza filtrami posiadają, także antyutleniacze np.: sylimaryne (chroni komórki przed zniszczeniem), izoflawonoidy, rezveratol, witaminy A, E, C (łagodzą procesy zapalne i poparzenia słoneczne, chronią przed wolnymi rodnikami). Kosmetyki dla mam i maluszków nie powinny zawierać substancji zapachowych ani barwników (mogą one powodować alergie i podrażnienia) zalecane faktory to SPF 30, 40, 50+.

Dzisiaj także kosmetyka kolorowa posiada w swojej ofercie dużo preparatów w których można znaleźć filtry UV, np. kremy BB,kremy CC, podkłady, pudry, cienie, róże mineralne – wtedy przyszła mama nie dość ze jest chroniona przed słońcem to jeszcze pięknie wygląda. Na ochronie twarzy kobieta w ciąży powinna skupić się najbardziej bo poprzez zmiany hormonalne często na buzi pojawiają cię przebarwienia – tak zwana ostuda (najczęściej w okolicy oczu, ust i centralnej części twarzy).

Jak dodatkowo można się chronić się przed promieniowaniem UV ?

Poprzez jedzenie dużej ilości kolorowych warzyw i owoców, które mają wysoką zawartość antyutleniaczy (polifenole, karotenoidy, flawonoidy) można zwiększyć odporność na promieniowanie UV.

Owoce i warzywa, które pomagają w fotoochronie: marchewka, pomidory, warzywa z zielonymi liśćmi, bataty, jagody, borówki, melony, winogrona, jabłka, groszek, brokuły, imbir, kurkuma, ciemna czekolada (z dużą zawartością kakao), oliwa, orzechy, bazylia. Dieta ta (3-6 porcji owoców i 5 porcji warzyw dzienne) wzmacnia ochronę przed UV po około 10-12 tygodniach jej stosowania. Wzmacnia, ale nie zastępuje ochrony filtrami. Taka dodatkowa ochrona zalecana jest zwłaszcza przyszłym mamom, bo dodatkowo poprawia kondycję skóry i dodaje energii.

Podsumowując…

Przyszła mama czy maluszek powinni używać filtrów słonecznych, nakładając je na całe ciało na 20 minut przed wyjściem z domu, aby filtry mogły zacząć działać. Jeśli jesteśmy na plaży chrońmy się dodatkowo parasolką lub namiotem, czapeczka dla maluszka to podstawa, mamie będzie lepiej w kapeluszu ;) Smarujemy maluszka i siebie co 2 godziny i po każdym wyjściu z wody. Przy bardzo wysokich temperaturach i nasłonecznieniu lepiej wychodzić rano między godziną 9:00-11:00, a potem od godziny 15:00 i dużo pić. Nawet jeśli na niebie są chmury warto nasmarować maluszka kremem z filtrem (bo jak pisałam wcześniej, promienie UV przechodzą przez materiał i chmury).

Jeśli jest duże, rażące słońce naszemu maluśkiewiczowi można też zakupić przeznaczone specjalne dla dzieci okulary z filtrem słonecznym (to ważne aby okulary kupić dobre, bo okulary za 5 zł popsują tylko wzrok ponieważ nie zawierają filtrów a przez ciemną szybkę źrenica się rozszerza i wpada do oka więcej światła co może po jakimś czasie skutkować problemami ze wzrokiem). Dodatkowo wiele firm ma w swojej ofercie specjalne kostiumy kąpielowe i ubranka na plażę, które pozwalają chronić maluszka – są wykonane ze specjalnych materiałów nieprzepuszczających promieni UV. Przyszła mama chroni brzuszek i nie opala się intensywnie.

Przydatne informację:
Polecane kosmetyki do opalania: