Recenzja Mustela. Kosmetyki dla dziecka od pierwszego dnia życia.

Ada - 3 listopada 2016
kosmetyki-mustela-dla-dzieci-recenzja

Skóra małego dziecka wymaga nieco innych kosmetyków niż skóra dorosłego ze względu na swoją wrażliwość i skłonność do podrażnień. Bariera naskórkowa oraz płaszcz hydrolipidowy na powierzchni skóry dziecka (pełni funkcję ochronną) jest jeszcze słabo wykształcony, co powoduje znacznie większą wrażliwość na składniki kosmetyczne i większe ich przenikanie przez naskórek.

 

Naskórek u dorosłego to bardzo mocna tarcza przeciw wnikaniu różnych substancji do organizmu pochodzących ze środowiska oraz składników kosmetycznych. Dlatego też powstaje tak wiele urządzeń (mikronakłówanie, ultradźwięki, prądy kosmetyczne) aby zwiększyć przenikanie w głąb naskórka składników aktywnych z kosmetyków. Naskórek u dzieci jest jednak znacznie cieńszy niż u osoby dorosłej dlatego też dziecko nie jest w pełni przez niego chronione w pierwszych latach swojego życia.

Z tego powodu w kosmetykach dla dzieci nie powinny znajdować się sztuczne substancje zapachowe, silne konserwanty oraz sztuczne barwniki, bo te składniki mogą wywołać alergię lub podrażnienie u dzieci. W większości kosmetyków dla dzieci kompozycje zapachowe są tak dobrane, aby nie powodować uczuleń. Zasada jest jedna podczas wybierania kosmetyków dla dzieci. Wybieramy takie, które skóra dzieci po prostu toleruje. Nie pojawiają się na niej po użyciu kosmetyku podrażnienia, zaczerwienienia czy suchość. Nieważne czy wolisz kosmetyki naturalne czy syntetyczne ważne, aby skóra Twojego dziecka je lubiła.

Dziś proponuję Ci dobrze skomponowaną pielęgnację dla dzieci od pierwszego dnia życia od firmy Mustela. Są to kosmetyki, które przez 2 tygodnie testowały moje dzieci podczas kąpieli i w pielęgnacji po niej. Przy czym od razu piszę – nie testuję kosmetyków do których nie jestem pewna, że nie zaszkodzą skórze moich córek.

W kąpieli dla dziecka

 

Rytuał pielęgnacyjny moich dzieci zaczynam od kąpieli pod prysznicem lub w wannie. Pielęgnacja w czasie kąpieli nie powinna być pominięta bo nieodpowiednio dobrany kosmetyk do mycia może wymywać potrzebne skórze lipidy i powodować tym samym suchość i podrażnienie. Więc nie myjemy dziecka np. naszym szamponem do włosów. Śmieszne? Wcale nie, bo niektórzy ludzie uważają, że kosmetyk to kosmetyk i że w każdym jest to samo.

mustela-recenzja-płynu-pod pryznic

Ale wracając do tematu. Mam tu do wyboru dwa kosmetyki, które mają więcej niż jedno zastosowanie i korzystam z nich w zależności od potrzeb skóry moich dzieci. Olejek do kąpieli (seria do skóry suchej), który można wlać bezpośrednio do wanny lub rozsmarować na dłoniach i w czasie kąpieli wetrzeć w skórę dziecka. Olejek ten ma także właściwości myjące więc nie musisz się martwić, że skóra dziecka owszem, będzie nawilżona, ale już nie umyta. Tu mam dwa w jednym. Nawilżanie i mycie. Konsystencja jest, jak to w olejkach, tłustawa, ale po zmieszaniu z wodą staje się biała i lekko się pieni. Skóra dziewczynek po takiej kąpieli jest miękka, zostają także złagodzone podrażnienia, które Zosia często ma pod pachami.

Delikatny żel do mycia ciała (seria do skóry normalnej) to wygodna opcja z pompką. Można go używać jako myjący produkt do skóry dziecka, ale także do dziecięcych włosów. Żel łatwo się nakłada na skórę bo nie jest za gęsty i bardzo łatwo po wytworzeniu piany go z niej zmyć. Na małą, 5-cio letnią istotkę wystarczy jedna pompka na ciało i jedna na włosy. Opcja z żelem jest opcją dla normalnej skóry dziecka, czyli bez skłonności do dużych przesuszeń. Żel oczywiście nie powoduje przesuszenia skóry bo posiada składniki łagodzące, ale mniej nawilża niż olejek. Ten sam żel można także dostać w wersji dla skóry suchej. Żel używamy na co dzień, olejek 1-2 w tygodniu.

Po kąpieli dla dziecka

To następny ważny etap w pielęgnacji. Nawilżanie czyli zatrzymywanie wody w naskórku i nie pozwalanie jej wyparować po kąpieli. Gdy skóra dziecka tego wymaga stosuję krem lub balsam. Zwłaszcza zimą.

mleczka-do-cziała-mustela-recenzja

Mleczko do ciała (seria skóra sucha) To mleczko można używać od czasu do czasu czyli wedle potrzeb skóry dziecka np. po dłuższej kąpieli albo codziennie. Ja stosuję ten krem od czasu do czasu gdy widzę, że skóra moich dzieci potrzebuje dopieszczenia. Mleczko samo w sobie jest bardzo lekkie i szybko się wchłania. Potrzebna jest niewielka ilość aby pokryć całe ciało. Można go także stosować nie tylko na jesień lub zimę, ale także na lato bo się nie klei. Mleczko pachnie tak samo jak olejek, żel i woda, ziołowo (jak dla mnie).

woda-bez-spłukiwania-mustela-recenzja

Woda oczyszczająca bez spłukiwania (seria skóra normalna). Ten produkt mnie uwiódł, ponieważ nigdy nie przepadałam za myciem buzi dziecka chusteczkami nawilżanymi lub samą wodą. Wodę oczyszczającą można stosować do zmywania twarzy z zanieczyszczeń lub przy pielęgnacji pupy. Ja wykorzystuję ten produkt po jednej pompce na wacik do przemywania twarzy dziewczynek na noc. Wacik, jak można się domyśleć, po całym dniu nie jest biały. Prosty sposób, a naprawdę mam wrażenie, że takiego produktu brakowało na rynku kosmetyków. Tak jak dorosła osoba powinna codziennie zmywać twarz odpowiednim kosmetykiem tak i dziecka nie powinnyśmy zostawiać z brudną buzią, bo sama woda nie oczyści jej z brudu. Woda oczyszczająca posiada także składniki nawilżające, więc nie wysusza delikatnej skóry dziecka. Dla mnie must have!

Dla rodziców, którzy cenią sobie naturalność: Olejek zawiera 89% składników pochodzenia naturalnego, w tym naturalny olejek z awokado i naturalną glicerynę. Żel do mycia zawiera 90% składników pochodzenia naturalnego, zawiera olejek z awokado oraz witaminę B5. Mleczko do ciała posiada 95 % składników naturalnych w tym olejek z awokado, ceramidy i olejki roślinne. Woda oczyszczająca bez spłukiwania zawiera 98% składników naturalnych (alantoina, wyciąg z aloesu i olejek z awokado). Cała seria kosmetyków jest utrzymana w jednej lini zapachowej. Pachną ziołowo i to kwestia gustu czy komuś się ten zapach podoba czy nie, bo zapach w kosmetyku nie pełni żadnej funkcji dodatkowej. Wszystkie kosmetyki z serii dla dzieci i dla mam nie posiadają parabenów, ftalanów, fenoksyetanolu.

Pielęgnacja dla mamy

 

Przy codziennej pielęgnacji maluszka nie można zapomnieć o sobie. Tu przychodzi z pomocą linia Mustela dla kobiet w ciąży i po porodzie. Kosmetyki też mogą być stosowane w trakcie karmienia piersią.

mustela-kosmetyki-dka-mam-recenzja

Najwięcej kobiet po porodzie skarży się na dwa defekty skórne. Na cellulit (tu sprawa jest bardziej skomplikowana więc samym kosmetykiem go nie zwalczysz) i na rozstępy. Dopóki rozstępy są czerwone lub różowe można spróbować zawalczyć z nimi. Jeśli są takiego koloru to znaczy, że są świeże czyli, że niedawno powstały.

mustela-krem-na-rozstępy-dla-mam

Rozstęp wygląda tak ponieważ włókna kolagenowe i elastynowe w skórze z powodu zbyt szybkiego zwiększenia wagi ciała rozciągają się lub pękają. Nie każda kobieta przed ciążą jest w stanie określić czy rozstępy będą i w jakich miejscach. Najczęściej pojawiają się na pośladkach, brzuchu i piersiach. Serum korygujące rozstępy (seria dla mam) używać można wtedy, gdy już pierwsze rozstępy się pokazały w trakcie ciąży i po urodzeniu dziecka. Serum ma za zadanie zmniejszyć ich widoczność oraz zwiększyć nawilżenie i elastyczności skóry. Produkt ma też specjalny aplikator, który ułatwia nałożenie kremu dokładnie w tym miejscu w którym chcemy. Konsystencja jest bardzo lekka i szybko się wchłania. Kosmetyk ma lekki, kwiatowy zapach, który nie powinien drażnić ciężarnych wyczulonych na zapachy. Serum zawiera witaminy, peptydy, olejek z awokado oraz masło shea czyli składniki, które nawilżają, natłuszczają i uelastyczniają skórę.

Więcej wiadomości, kosmetyków, porad ekspertów oraz skład kosmetyków znajdziesz na stronie producenta.  Mustela (klik)

Wpis powstał w ramach współpracy z marką Mustela 

(Visited 480 times, 1 visits today)