fbpx

Przedszkole. Wyobraźnia rodzica a rzeczywistość.

Napisałam Ja : Ada | Kosmetomama
przedszkole. Rzeczywistość versus fikcja

Matko i przyszedł czas przedszkola! Długo zastanawiałam się czy puścić Zosię czy nie. Biłam się z myślami a to wpadałam w depresję a to cieszyłam się jak głupa, że wreszcie pójdzie. Zdecydowałam, poszła. Było to rok temu. Teraz z perspektywy rodzica i doświadczenia przedszkolnego córki mogę powiedzieć, że podjęłam właściwą decyzję . Dziecko się rozwija, poznaje nowe dzieci, nowych ludzi. Uczestniczy w warsztatach, śpiewa, tańczy występuję i cieszy się tym. Nie nudzi się w domu, bo mam młodszym się zajmuje, a dla niej ma mniej czasu. Zosia przez ten rok nabyła nowych umiejętności, teraz to wiem, że było warto “zaryzykować” teraz, ale rok wcześniej…może cofnijmy się w czasie.

Rok 2014 czerwiec.

Matko puścić ją czy nie puścić?.” To pytanie miałam w głowie non-stop. Przeszukałam internet w poszukiwaniu, tego jedynego przedszkola, z dobrymi opiniami, dobrą kadra i w miarę blisko domu.” O to wygląda dobrze, ma dobre opinię, zadzwonię i umowie się na spotkanie” Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Po spotkaniu byłam pełna optymizmu, jednak  słabł ono z minuty na minutę , bo w głowie dwa głosy toczyły ze sobą bój.

Nie nie puszczę ją ma jeszcze czas, ma dopiero 3 latka, nigdzie nie idzie!,

-Nie no może, na kilka godzin, co będzie w domu robiła, jak ja w pampersach i rzygach Helki siedzę?.

Nie nie idzie i już a jak dzieci w przedszkolu ją pogryzą a nie są szczepione? jeszcze czegoś groźnego dostanie czy coś?.

-Nie no co ty! głupia jesteś, czego się boisz przecież to nie małe wściekłe zomby (chyba), które polują na każdego nowego dzieciaka? Jak ją ugryzą to powie Pani!,

No tak racja Pani jej pomoże. Nie jaka Pani? Pani przedszkolanka? a jak to psychopatka z zaburzeniami maniakalno-kompulsywnymi albo maniakalna porywaczka dzieci?.

-Zwariowałaś kobieto, co ty opowiadasz, przecież żeby pracować w przedszkolu trzeba mieć jakieś doświadczenie, napisać CV, nikogo tak od razu nie przyjmują na piękne oczy.

No tak, no może. A właśnie a jak to młoda i niedoświadczona kobieta, która usadzi Zosię na kibelku bez klapy i dziecko mi się utopi w kiblu?.

-W kiblu? no do reszty cię pogięło, przecież w przedszkolu są takie małe kibelki dla dzieci, może chomik by się utopił ale nie dziecko!.

No dobra przesadzam, może….

Po tych całodziennych rozwarczeniach śniły mi się w nocy duże chomiki i małe zombi i jakoś ciężko mi się wstawało rano żeby podjąć decyzję o (tak mi się wtedy zdawało) życiu mojego dziecka. Poukładałam sobie wszystko w głowie i na trzeźwo przemyślałam sprawę. Zapisałam Zosie na cały miesiąc żeby zobaczyć jak się aklimatyzuje więc chodziła 4 godziny dziennie. Przez cały tydzień byłam z nią godzinę a potem czekałam za drzwiami dla pewności. Po tygodniu, który nie był najłatwiejszy bo były dni gorsze i lepsze, był płacz i łzy, był też uśmiech, przyszedł dzień w którym moja Zosia powiedziała “możesz iść mamo :)“To był dla mnie znak, że jest ok.

Teraz Zosia chodzi do przedszkola od godziny 10 do 16. Próbowałam zabierać ją wcześniej, ale niechciała wracać zawsze mówiła “zabierzcie mnie po podwieczorku” tak więc ją zabieramy koło 16:00. Co mogę powiedzieć rodzicom dzieci, które w tym roku idą do przedszkola?

1. Do wyboru przedszkola zabierz się wcześniej, bo wybór nie jest prosty.

2. Jeśli znajdziesz przedszkole, które wizualnie ci odpowiada to zapoznaj się z opiniami innych rodziców, poznaj kadrę, odwiedź detektora placówki, zobacz przedszkole.

3. Zapoznaj się z programem przedszkola, oraz z zasadami, które tam panują. Dowiedz się czy jedzenie jest przywożone czy robione na miejscu i jak planowane jest menu.

4. Sprawdź jaki jest system bezpieczeństwa w przedszkolu. Zobacz czy są kamery lub \i ochroniarz.

5. Dowiedz się co wchodzi w cenę czesnego.

6. Skompletuj wyprawkę przedszkolną. Nie przesadzaj z cenami produktów, które kupujesz, w tym kapci lub stroju do ćwiczeń. Dziecko szybko je niszczy.

7. Rozmawiaj z dzieckiem o przedszkolu i pozytywnie je do tego zachęcaj “Zobaczysz będzie fajnie, poznasz nowe dzieci, będą zabawki..”

8. Najważniejszy jest spokój, bo jak Ty jako rodzic jesteś spokojny to dziecko też.

8. Naszykuj dziecku na zmianę do przedszkola (2 bluzki z krótkim/ długim rękawkiem (w zależności od por roku), 3 pary majtek, 2 party skarpetek lub rajstop, kalosze, wygodne kapcie na zmianę,  2 pary wygodnych spodni ( leginsy/dresy), czapkę na słońce, filtr przeciwsłoneczny, rękawiczki na zimę.

9. Gdy nie wiesz czy dziecko gotowe jest do przedszkola skorzystaj (z najczęściej darmowego lub nisko płatnego) okresu adaptacji dla dziecka. Po tym czasie już będziesz wiedzieć czy maluch jest gotowy na przedszkole czy nie.

9. Zaplanuj sobie tak czas, abyś mogła uczestniczyć w tym procesie przez 1 tydzień. To pomoże dziecku i uspokoi ciebie, bo także poznasz funkcjonowanie przedszkola.

10. Stopniowo zostawaj z dzieckiem coraz krócej, potem spróbuj zostawić je same.

11. Prze 1 tydzień może być trudniej, niektóre dzieci adaptują się szybciej a drugie wolniej poddawaj się zbyt łatwo .

12. Pytaj przedszkolankę o swoje dziecko. Jak je, czy bawi się z innymi, czy ma z czymś problem. Masz prawdo do informacji.

13. Bądź dobrej myśli, jeśli wybrałeś dobre przedszkole to wszystkie problemy będę tylko kwestią czasu.

Każdy rodzic w pierwszym dniu przedszkola czy szkoły się denerwuje, to normalne, nowa sytuacja i otoczenie. Spróbuj jednak tego strachu nie przelewać na dziecko. Jeśli dziecko zobaczy w twoich oczach strach, możesz mieć większy problem z jego adaptacją.

To tyle z moje strony. Macie jakieś sprawdzone pomysły na wybór przedszkola i adaptację?

(Visited 235 times, 1 visits today)
7 komentarzy
0

Napewno też to polubisz !