6 błędów rodziców przez, które dziecko nie chce spać.

Ada - 4 marca 2015
spokojny-sen-dziecka-błędy-w-zasypianiu

Błogi sen dziecka?! Nie popełniaj tych błędów.

 

Raz na jakiś czas chciałabym spędzić spokojny wieczór z moim mężem, ale nierzadko niestety jest to nie możliwe ze względu na moje urocze i kochane córki. Pewnie znacie to z autopsji tak jak ja.Co robię źle, że czasem nie chcą spokojnie zasnąć? Tylko wiercą się i kręcą, albo wielokrotnie wstają w nocy?

EMOCJE

 

Jestem tylko człowiekiem, który w mniej lub bardziej udany sposób ukrywa negatywne emocję przed dziećmi.  Czasem jednak biorą one nade mną górę i nieświadomie przekazuje je swojej córce, którą właśnie usypiam. Myśli z całego dnia lub niewyjaśnione sytuację pętlą się w głowie. Ona je czuje, czuje moje emocje. Moją irytacje, gniew czy smutek. Często pyta wtedy “Mamusiu czemu jesteś smutna?” lub kręci się i wierci i nie może spokojnie zasnąć.

Moje doświadczenie pokazało,  że w takim stanie nie mogę usypiać dzieci, bo tylko im tym szkodzę. Budzą się potem w nocy i nie śpią spokojnie błogim snem. W takich sytuacjach, mam dwa rozwiązania. Staram się poukładać wszystko wcześniej w głowię i spokojna iść usypiać córkę trzymając ją za rękę lub w sytuacjach, gdy nie jest to możliwe bo nie radzę sobie z emocjami proszę o to mojego męża, aby dzisiaj on uśpił dzieci.

Nie tylko te negatywne myśli i emocje możemy przekazać dzieciom. One czują także naszą euforie i radość. Jeśli jestem tak nastawiona znacznie łatwiej jest mi skupić się na tym co najważniejsze, na moich córkach i ich usypianiu bez narażania ich na niepotrzebny stres.

SŁODKOŚCI

 

Tak jak każdy rodzic ja też mam czasem słabszy dzień. Słabszy pod względem konsekwencji. Starsza córka nie dostaje na co dzień dużo słodyczy, czasem nie dostaje ich w ogóle. Ale są takie dni (najczęściej weekendowe) gdzie cukru jest trochę więcej. Urodziny przedszkolnej koleżanki, odwiedziny u babci itp. Po takiej dawce emocji pomieszanej z cukrem buzującym w żyłach, moja Zosia jest pobudzona a czasem nie spokojna. Ma problemy z zaśnięciem, a w nocy najczęściej budzi się wielokrotnie, nie rzadko z bólem brzuszka.

TELEWIZJA i MUZYKA

 

Wieczorne bajki, które trwają dłużej niż 30 minut zdarzają się nam najczęściej w weekendy. Mamy wtedy więcej czasu i rano można dłużej pospać. Nie wszystkie jednak bajki przeznaczone dla dzieci są harmonijne, radosne, łagodna ze spokojną muzyką w tle. Najczęściej są to bajki piękne jak “Król Lew” lub “Kraina Lodu” (bo takie chce teraz oglądać Zosia), ale dużo jest w nich głośniej muzyki, zwrotów akcji i nie zawsze dobrych bohaterów. Dziecko przeżywa wszystko co się dzieje na ekranie i to w inny sposób niż dorosły. Dlatego Zosia rzadko ogląda takie bajki wieczorem. Jeśli już chce oglądać bajkę to staram się ją puszczać w godzinach popołudniowych a nie wieczornych, żeby miała czas na przetrawienie swoich emocji. Warto jest też z dzieckiem o tych emocjach porozmawiać. Czy w czasie filmu się bało? Czy może smuciło? Czy bajka sprawiła mu radość?

Muzyka w naszym domu jest bardzo lubiana, ale wieczorne tańce zawsze kończą się szaleństwami do późnego wieczora. Dlatego też jak tańczymy to robimy to w ciągu dnia. Wieczorem puszczam dziewczynką kołysanki, wtedy łatwiej się im zasypia.

ZABAWA Z DZIEĆMI

 

Czasem, niestety w godzinach wieczornym nachodzą nas dziwne pomysły i szalone zabawy z dziećmi. Zabawa w berka, zapasy, skoki na łóżkach, gilgoty i inne wygłupy. Niestety to także odbija się potem na śnie dziecka w sposób negatywny. Maluchy w nocy przeżywają zabawę z rodzicami i emocje, które im towarzyszyły. Nie chcą zasnąć i mogą budzić się w nocy. Więc na wieczorne zabawy lepiej wybrać czytanie ulubionych książeczek lub jako forma spędzania czasu ze sobą tulenie się do malucha i rozmowy o całym dniu. Wtedy i Zosia i ja mamy na to czas i ochotę. Nic nas nie rozpraszam i nie przeszkadza.

DRZEMKA NIE W PORĘ

 

To dotyczy głównie mojej młodszej córki. Drzemki, które są regularne czasem się przesuwają i cały dzień jest wtedy bardziej chaotyczny. Córka pada z nóg, o takiej porze, że jest jeszcze za wcześnie na nocy sen, za późno na drzemkę. Wydawać by się mogło, że 10 minut nie zakłóci rytuału nocnego i że maluch po takim czasie spokojnie zaśnie o “swojej” godzinie.  Niestety najczęściej nawet tak krótkie drzemki, okazują się problemem. Maluch jakimś cudem się w tak krótkim czasie regeneruje,  rozbudza i idzie spać znacznie później niż zwykle.

NAWYKI

 

Starsza córka zasypiała we własnym łóżku,czasem jednak wędrowała do nas w nocy. Odnosiłam ją  średnio 2 razy w nocy. Gdy zaszłam w ciąże i bardzo źle się czułam te obowiązki wynoszenia Zosi z  naszego łóżka przejął na siebie mój mąż. Niestety po jakimś czas okazało się, że córki jednak nie odnosił, bo był zmęczony po pracy. Zosia wyrobiła sobie nawyk wstawiana o danej porze w nocy i wędrówkach do naszego łóżka. Znacznie łatwiej jest nie dopuścić do powstania takiego nawyku, niż później oduczać tego dziecka. Teraz Zosia wstaje średnio raz w ciągu nocy i jest odnoszona. Powoli oducza się i wędrówki stają się znacznie rzadsze a ona lepiej śpi. Mój nowy sposób na spokojny sen, to dwie dziewczynki w jednym łóżku. Kładą się spać w swoim pokoju, ale we własnym łóżku i wybierają czy będzie to łóżko Zosi czy Heleny. W ten sposób czują bliskość i lepiej śpią.

FIZJOLOGIA i CHOROBA

 

Istnieją także czynniki, które nie są od Nas rodziców zależne, a od których zależy samopoczucie i sen dziecka. Do najczęstszych, które zakłócają błogi i spokojny sen moich dzieci należą: problemy z brzuszkiem. Czasem zdarza się, że zjedzą coś co im nie leży na ich małych brzuszkach. Ząbkowanie jest to najczęściej trudny i nieprzyjemny czas dla malucha. Dziecko jest wtedy drażliwe, ślini się, czasem ma stany podgorączkowe i często budzi się w nocy. Czasem niespokojny sen zwiastuje też chorobę dziecka. My rodzice jeszcze nie widzimy jej symptomów (temperatura, senność, rozdrażnienie), ale dziecko może gorzej spać i następnego dnia budzi się z kartem.

 

Oprócz tych sytuacji na, które nie mamy wpływu, staramy się nie popełniać wyżej wymienionych błędów, chociaż czasem się nam one zdarzają. Usypiając moje córki trzymam je za rączki, mocno tule przed snem, czasem opowiadam bajki i śpiewam lub puszczam kołysanki i całuje na dobranoc. Cały proces przygotowywania malucha do snu powinien być rytuałem i powinien dziecku dawać poczucie bezpieczeństwa. Kąpiel, ubieranie malucha w piżamę, kolacja, opowiadanie bajek i sen. Tak to wygląda u Nas.

A jak jest u Was?

(Visited 83 177 times, 1 visits today)